Czyli historia która przydarzyła się naprawdę. Prawie.
Tworzę strony internetowe dla psychologów, coachów i terapeutów w Warszawie od kilku lat. Myślałem że mnie już nic nie zaskoczy.
Myliłem się.
Zaczęło się niewinnie.
Telefon. Miły głos. Pan Krzysiek — coach motywacyjny z 15-letnim doświadczeniem, który potrafi zmotywować każdego do działania. Każdego oprócz siebie do założenia strony internetowej.
“Dzień dobry, chciałem zapytać o tę stronę internetową. Czy to jest coś jak Facebook tylko moje?”
Głęboki oddech. Kawa. Zaczynamy.
Pierwsze spotkanie
Ustaliliśmy że Pan Krzysiek potrzebuje:
- Strony głównej
- Zakładki “O mnie”
- Formularza kontaktowego
- Cennika
Pan Krzysiek ustalił że potrzebuje:
- Czegoś niebieskiego bo niebieski to jego kolor
- Żeby było dużo ale nie za dużo
- Coś jak Apple tylko bardziej kolorowo
- I żeby można było wrzucać kotki bo ludzie lubią kotki
Notatki zapisane. Łzy powstrzymane.
Tydzień pierwszy — zbieranie materiałów
Wysłałem maila z prośbą o:
📸 Zdjęcie profilowe
📝 Krótki opis działalności
🎨 Preferencje kolorystyczne
Pan Krzysiek odesłał:
📸 Zdjęcie z chrzcin bratanka z 2014 roku (lekko rozmazane)
📝 “Jestem coachem i pomagam ludziom”
🎨 “Niebieski. Ale nie za bardzo niebieski. Wie Pan o co mi chodzi?”
Nie wiedziałem. Ale udawałem że wiem.
Tydzień drugi — pierwszy projekt
Wysłałem gotowy projekt. Nowocześnie. Elegancko. Profesjonalnie.
Pan Krzysiek odpisał po 3 dniach:
“Ładne! Tylko czy można by było zmienić czcionkę na taką bardziej… czcionkową? I ten niebieski to trochę za bardzo niebieski. Można bardziej niebieski ale mniej?”
Wypiłem drugą kawę.
Tydzień trzeci — poprawki
Wprowadzam poprawki. Wysyłam. Czekam.
Pan Krzysiek:
“Piękne! Żona mówi że za poważne. Można dodać jakiś kwiatek?”
Ja:
“Jasne! Jaki kwiatek Pan preferuje?”
Pan Krzysiek:
“No taki ładny.”
Trzecia kawa. Może herbata. Może coś mocniejszego.
Tydzień czwarty — finisz (prawie)
Strona gotowa. Naprawdę gotowa. Piękna. Kwiatek jest. Niebieski jest odpowiednio niebieski.
Pan Krzysiek:
“Rewelacja! Tylko jedno pytanie — a gdzie tu jest mój Facebook?”
Ja:
“Słucham?”
Pan Krzysiek:
“No Facebook. Chciałem żeby mój Facebook był na stronie.”
Ja:
“Może ikonkę social media?”
Pan Krzysiek:
“Nie nie. Cały Facebook. Żeby ludzie nie musieli wychodzić.”
Czwarta kawa. Patrzę przez okno. Zastanawiam się nad przeprowadzką na wieś.
Happy end
Strona powstała. Pan Krzysiek jest szczęśliwy.
Facebooka nie ma — jest ikonka która do niego prowadzi. Pan Krzysiek twierdzi że to “prawie to samo”.
Kwiatek jest. Niebieski jest właściwy. Zdjęcie z chrzcin zostało zastąpione profesjonalną sesją którą Pan Krzysiek w końcu zrobił.
I co najważniejsze?
Pan Krzysiek ma teraz klientów z Google.
Pierwszego dnia po uruchomieniu strony zadzwonił:
“Panie Maciej! Ktoś znalazł mnie w internecie! W TYM NORMALNYM INTERNECIE! Nie przez Facebooka!”
Tego dnia wypiłem kawę z czystą radością. 😄
A serio mówiąc…
Każdy klient jest inny. Każdy projekt jest inny. I właśnie to lubię najbardziej w swojej pracy.
Tworzę strony internetowe dla specjalistów od zdrowia psychicznego — psychologów, terapeutów, coachów i psychiatrów — głównie w Warszawie, ale współpracuję z klientami z całej Polski zdalnie.
Wiem że dobra strona dla psychologa to nie tylko ładny wygląd — to też:
✅ Widoczność w Google
✅ Formularz kontaktowy który działa
✅ Profesjonalny wizerunek który buduje zaufanie klienta
✅ Strona która działa na telefonie
Jeśli Ty też potrzebujesz strony internetowej — i obiecujesz że powiesz mi jaki dokładnie niebieski masz na myśli — napisz do mnie! 😄
👉 maciejkorzeb.pl
📞 Porozmawiajmy!
Napisz na kontakt@maciejkorzeb.pl lub wypełnij formularz kontaktowy na tej stronie.
Bez zobowiązań. Po ludzku. Konkretnie.